Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC) jest obowiązkowym ubezpieczeniem dla właścicieli samochodów. Od nowego roku brak OC będzie skutkował nałożeniem wyższych niż dotychczas kar finansowych. O ile wyższych?

Na drodze o wypadek nie trudno. Wie to każdy kierowca i to niezależnie od posiadanego doświadczenia. By nie okazało się, że wypadek spowodowany przez kierowcę będzie oznaczał dla niego konieczność wyrównania szkody i wypłacania odszkodowania w ratach przez kilka czy kilkanaście kolejnych lat, wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenia OC i… wysokie kary za brak OC. Od 2016 r. ich wysokość wzrasta.

Brak OC – kiedy taki ma miejsce?

Zasadniczo odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy i opłacenia przez właściciela samochodu składki ubezpieczeniowej lub jej pierwszej raty. Wówczas kierowca może być spokojny – w razie wypadku to towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym zawarł umowę będzie zobowiązane do wypłaty rekompensat.

W ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zostały wymienione sytuacje, w których dochodzi do rozwiązania umowy ubezpieczenia OC. Przykładem jest tu upływ okresu, na który umowa została zawarta. Jeżeli właściciel pojazdu nie podpisze nowej umowy, oznacza to brak OC. Na taką sytuację warto uczulić swoich klientów. Na co jeszcze trzeba zwrócić ich uwagę?

Cenne opracowanie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego

Przyczyny braku OC wśród polskich kierowców postanowił zbadać ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Z informacji przez niego zgromadzonych wynika, że:

  • ponad 40% kierowców traci obowiązkowe ubezpieczenie OC z powodu nieopłacenia składki za polisę – skutkiem tego jest rozwiązanie umowy przez towarzystwo ubezpieczeniowe,
  • 33% kierowców zapomina o konieczności wykupienia OC po zakupieniu używanego pojazdu (wówczas kończy się ubezpieczenie nabyte przez sprzedającego),
  • 13% właścicieli pojazdów nabywa obowiązkową polisę komunikacyjną po dacie rejestracji pojazdu w Polsce,
  • 11% kierowców uważa, że nie potrzebuje ubezpieczenia OC skoro pojazd stanowiący ich własność jest niesprawny technicznie.

Zadaniem agentów i brokerów ubezpieczeniowych jest uświadamianie klientów, że wystąpienie jednej z powyższych sytuacji będzie skutkowało nałożeniem na nich wysokich kar finansowych.

Ile to będzie kosztować?

Jakie kary są przewidziane za brak OC? Ich wysokość jest uzależniona od kilku czynników, m.in. rodzaju pojazdu. Zgodnie z ustawą obowiązuje następujący podział:

  • samochody ciężarowe, autobusy i ciągniki samochodowe – naliczona kara stanowi równowartość 3-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2015 r. 5,25 tys. zł, w 2016 r. – 5,55 tys. zł),
  • samochody osobowe – naliczona kara to równowartość 2-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2015 r. – 3,5 tys. zł, w 2016 r. – 3,7 tys. zł),
  • pozostałe pojazdy – nalicza się karę w równowartości 1/3 minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2015 r. – 580 zł, w 2016 r. – 620 zł).

Wysokość kary za brak OC jest uzależniona również od okresu pozostawania bez polisy:

  • do 3 dni – nalicza się 20% pełnej opłaty karnej,
  • od 4 do 14 dni – nalicza się 50% pełnej opłaty karnej,
  • powyżej 14 dni – właściciel będzie zobowiązany do wniesienia 100% opłaty karnej.

Zignorowanie wezwania do zapłaty przez osobę zobowiązaną do podpisania umowy OC skutkuje skierowaniem sprawy na drogę postępowania administracyjnego (egzekucję prowadzi naczelnik urzędu skarbowego) i zwiększeniem sumy do zapłaty o koszty administracyjne.

Warto przygotować materiały edukacyjne dla klientów

W interesie każdego sprzedawcy ubezpieczeń OC leży to, by nie tylko sprzedawać polisy, lecz także edukować potencjalnych klientów. Jako agent czy broker ubezpieczeniowy możesz przygotować dla zgłaszających się do ciebie osób np. materiały edukacyjne. Uświadamiając ich m.in. w zakresie kar finansowych za brak OC, możesz budować wizerunek profesjonalisty.

Więcej ciekawych materiałów na blogu dla agenta ubezpieczeniowego oraz na Facebooku.