Jest platformą pozwalającą na mikroblogowanie i umożliwia użytkownikom bezpośrednią interakcję. Twitter, gdyż o nim mowa, jest wykorzystywany przez firmy ubezpieczeniowe z różną częstotliwością. Ubezpieczyciele działający na terenie Polski wciąż nie doceniają możliwości, jakie daje ta platforma.

Ubezpieczyciele korzystają, choć w mniejszym stopniu, z mediów społecznościowych. Twitter jest jednym z nich. Założenie konta w tym serwisie pozwala na publikowanie krótkich (do 140 znaków) wiadomości. Przewaga Twittera nad innymi portalami tego typu polega na możliwości zaznaczenia konkretnego użytkownika (wówczas może on udzielić odpowiedzi lub włączyć się do dyskusji) i możliwości skorzystania ze słów kluczowych (#hashtagi).

Jak wygląda kwestia korzystania z Twittera przez firmy ubezpieczeniowe? Zacząć trzeba od tego, że platforma nie cieszy się taką samą popularnością w każdym z krajów. W Polsce Twitter jest mniej popularny od Facebooka, zatem ci ubezpieczyciele, którzy decydują się na obecność w mediach społecznościowych, najczęściej decydują się na założenie konta właśnie na Facebooku. Grupa Ergo Hestia posiada profil na Twitterze, ale wiadomości opublikowanych tam jest dwa razy mniej niż na profilu Google+ czy Facebooku.

Twitter – ograniczenie znaków jest istotne

Wiadomości publikowane na Twitterze nie mogą być długie. Naczelną zasadą jest, że im mniej, tym lepiej. Ograniczenie ilościowe sprawia, że za pośrednictwem tego serwisu nie jest możliwe opublikowanie każdej wiadomości, np. szczegółowej informacji o aktualnej ofercie czy opisu produktu, który wprowadzono właśnie do oferty.

Jakie informacje publikują ubezpieczyciele, którzy zdecydowali się na założenie konta na Twitterze? Można je podzielić na kilka grup. Zdecydowana większość firm decyduje się na informowanie o nowościach w ofercie, otrzymanych wyróżnieniach czy nagrodach. Nie brakuje też wiadomości związanych z wydarzeniami branżowymi lub sportowymi. Ostatnie pojawiają się zwłaszcza wówczas, gdy ubezpieczyciel wspiera finansowo konkretną drużynę.

Twitter to dobre miejsce również na informowanie o wynikach finansowych czy osiągnięciach. Ubezpieczyciele decydują się na publikowanie takich danych, bo doskonale zdają sobie sprawę, że mogą być one kluczowe wówczas, gdy klient porównuje oferty poszczególnych firm ubezpieczeniowych. Możliwość współpracy z najlepszymi może przeważyć szalę i sprawić, że konsument zdecyduje się właśnie na jego ofertę.

Prowadzenie konta na Twitterze to wyzwanie?

Ponieważ w Polsce Twitter jest mniej popularny niż pozostałe media społecznościowe, to prowadzenie profilu właśnie tam jest wyzwaniem. Poza kwestią maksymalnej ilości znaków, nie można zapomnieć, że odzew na poszczególne posty może być minimalny. W efekcie prowadzenie konta może być czasochłonne i jednocześnie nie przekładać się na zysk. Trzeba przy tym pamiętać, że tworzenie angażujących wpisów nie jest zadaniem łatwym. Widać to m.in. w przypadku omawianej branży ubezpieczeniowej, która często wywołuje negatywne skojarzenia wśród konsumentów.

Korzystanie z mediów społecznościowych, w tym z Twittera, przez ubezpieczycieli wciąż znajduje się  początkowym stadium. O ile firmy działające w Europie Zachodniej lub w Ameryce radzą sobie całkiem nieźle, ubezpieczyciele koncentrujący się na polskim rynku, wciąż poszukują najlepszej metody komunikacji z użytkownikami. Czy Twitter będzie jednym z nich? To pokaże czas.